«

»

cze 02

Spadek zamówień na produkcję kontenerów w ostatnim roku

Spadek zamówień na kontenerowce w ostatnim roku

Ostatni okres czasu nie napawał optymizmem dla armatorów jacy działają na międzynarodowym rynku. Zawirowania na chińskim rynku przyczyniły się do znacznego spadku przewozów, przede wszystkim rudy żelaza do tego państwa i wyprodukowanych towarów do klientów z całego świata. Dodatkowo rosnąca liczba wodowanych statków sprawia, że ceny systematycznie spadają, pojawiają się nawet sytuacje, że coraz więcej statków musi przymusowo czekać przy nabrzeżach na zlecenie. To wszystko ma bardzo duży wpływ na chyba najmniejszy od ćwierćwiecza wzrost światowej floty kontenerowców. Jak podają dane firmy analitycznej Alphaliner w roku 2016 tempo wzrostu nie przekroczy raczej pięciu procent, co w porównaniu z ponad dziesięcioma przed 15 laty jest rzeczywiście mało. Już w roku poprzednim tempo wzrostu spadło do poziomu około 5,5, w obecnym szacowane jest jeszcze mniejsze i jeżeli sytuacja się nie polepszy, następne lata również będą słabe. Zresztą biorąc pod uwagę obecną sytuację armatorom wcale nie będzie się spieszyło do tego, aby ruszać z nowymi projektami, wręcz odwrotnie, zwiększająca się ilość jednostek idzie na złom.

Spadek zamówień na produkcję kontenerów w ostatnim roku

Tego typu sytuacja jest przede wszystkim rezultatem bardzo dużej nadwyżki miejsc w ładowniach. Aby dany rejs mógł się opłacić, to statek załadowany być powinien praktycznie do samego końca, w przeciwnym przypadku będzie trzeba do tego dołożyć. Dotyczy to szczególnie największych kontenerowców, jakich w ostatnim czasie zostało zwodowanych bardzo dużo. Tylko rok temu na morza wypłynęło sześćdziesiąt takich jednostek, każda o pojemności od 18 do 22 tysięcy kontenerów, a cały czas w stoczniach stoją kolejne. Ocenia się, że kolejne 1/5 wszystkich nowych projektów właśnie stanowią statki mające taką ładowność. Ale już teraz pojawia się sporo głosów które akcentują, że ilość wielkich statków jest jednak zbyt duża. W rzeczywistości używa się ich tylko i wyłącznie na trasach pomiędzy Europą a Dalekim Wschodem, bo tylko i wyłącznie tam utrzymają tam one właściwą rentowność. Oczywiście przy spełnieniu warunku, że będą w odpowiedniej części wypełnione, stąd też zwiększa się presja ze strony armatorów, aby za wszelką cenę zapewnić ładunki.