«

»

lip 12

Omijanie kanału Panamskiego oraz Sueskiego przez coraz większą liczbę jednostek

Omijanie kanału Sueskiego i Panamskiego przez coraz większą liczbę jednostek

Jeszcze do niedawna większości armatorów zależało na tym, żeby trasy między portami pokonywać tak szybko jak się da. A ponieważ najbardziej optymalne trasy przechodzą przez dwa ogromne kanały, to znaczy Sueski oraz Panamski, to bez przerwy był tam ruch. Ale niedawne zawirowania na rynkach transportowych i ceny ropy sprawiły, że obecnie w wielu przypadkach armatorzy decydują się na zupełnie odmienną trasę. Mianowicie statki zaczęły podążać trasą dookoła południowego krańca kontynentu afrykańskiego, sporo zwiększając czas podróży oraz drogę. Ocenia się, że w poprzednim roku ponad sto najróżniejszych jednostek regularnie pływających pomiędzy Ameryką Północną, Europą i Azją wybrało tę trasę. A co za tym idzie nie musiały one korzystać z dwóch dużych kanałów, które zauważyły w tym ostatnio pewne zagrożenie dla swych dochodów. Póki co trasa ta nie cieszy się dużą popularnością, dodatkowo będzie się ona wiązać z dużym opóźnieniem w dostawie zamówień. Jeśli jednak sytuacja na rynkach utrzymywać się cały czas będzie jak w chwili obecnej, to całkiem niewykluczone, że ilość jednostek okrążających Afrykę sporo wzrośnie.Omijanie kanału Sueskiego i Panamskiego przez zwiększającą się ilość jednostek

Najważniejszymi powodami tego typu sytuacji to bardzo niski poziom cen ropy naftowej i bez przerwy się utrzymująca bardzo duża nadpodaż jednostek. W szczególności drugi z tych czynników ma bardzo duży wpływ na poziom stawek za fracht, stawiając pod znakiem zapytania opłacalność sporej części połączeń. Wydłużenie trasy już na dzień dzisiejszy dało pracę blisko stu kontenerowcom, które zamiast stać bezczynnie przy portowych nabrzeżach w jakiś sposób zarabiają na siebie. Wiele osób liczy, że dzięki takim rozwiązaniom może się udać zatrzymać stawki za fracht, które już w chwili obecnej są na dramatycznie niskim poziomie. Oprócz tego się okazało, że przy obecnej wysokości cen ropy dużo bardziej opłacalna ekonomicznie będzie znacznie dłuższa podróż wokół południowego końca Afryki, niż trasa Kanałem Sueskim. Stąd też zapadły w pewnym momencie dokładnie takie decyzje, jeżeli poziom cen paliw utrzyma się dłużej w tak niskiej wysokości, to zapewne ilość statków pływających tą znacznie dłuższą drogą jeszcze się powiększy. Rzecz jasna ku niezadowoleniu przedstawicieli obu kanałów, dla jakich brak każdego statku to wymierne straty finansowe.