«

»

cze 11

Kolejny spadek cen za fracht po krótkim wzroście

Kolejny spadek cen za fracht po krótkiej hossie

Kolejny spadek cen frachu po krótkiej hossie

Rynek kontenerowych przewozów do wielu miesięcy boryka się z dużymi problemami. Nałożyło się na to kilka czynników, z których najistotniejsze to recesja w Chinach, która powoduje mniejsze zapotrzebowanie na towary, ale także coraz liczniejsza flota kontenerowców. I efektem tego coraz mniejsze ceny za fracht, momentami dochodzące do poziomu zyskowności. Po krótkich wzrostach w początkowym okresie roku, co dało armatorom lekką nadzieję na poprawienie sytuacji pojawiły się jednak znowu spadki. Obecnie ich poziom wynosi 740 dolarów za przeciętny kontener o 20-stopowej długości, z tendencją do kolejnych spadków. W rezultacie przyczyniło się do dużych spadków dochodów armatorów obsługujących połączenia pomiędzy chińskimi a europejskimi portami. Powyższe dane będą się opierać na często wykorzystywanym wskaźniku, zwanym SCFI, który bada i analizuje ceny za przewóz kontenerów między wybranymi portami. Niestety taką spadkową tendencję widać również na pozostałych często używanych szlakach. Między krajami azjatyckimi i Morzem Śródziemnym spadki miały poziom 15 procent, natomiast na trasach z Chin do Ameryki unormowały się na poziomie między 3 a 5 %.

O ile na recesję, która panuje w Chinach właściciele statków nie mają dużego wpływu, to na liczbę pływających statków już raczej tak. A obecnie słyszy się coraz więcej głosów, że statków kontenerowych, zwłaszcza tych mających największą pojemność jest stanowczo za dużo. W ciągu ostatnich lat panowała wielka gonitwa w celu zwiększenia wielkości, rezultatem czego jest wysyp kontenerowców mających ładowność powyżej 20 tysięcy jednostek. Jednak nie wzięto chyba pod uwagę jednej ważnej rzeczy, a mianowicie tego, że użytkowanie ich opłacać się będzie tylko między Europą a Azją, i to jedynie w takim przypadku, kiedy zapełni się je prawie do końca. Z takich też powodów jest rosnąca presja na zapełnianie pokładów, ale efektem takiej sytuacji będzie kolejny spadek cen. Ale nie jest to jedyna konsekwencja aktualnego stanu rzeczy. W związku z tak dynamicznym przyrostem floty coraz więcej statków wycofuje się z czynnego pływania, jest szacowane, że w chwili obecnej jednostki, które nie pływają mają ładowność powyżej miliona .